Firmy realizujące projekty neutralne emisyjnie mogą liczyć na dotacje
Przedsiębiorcy realizujący projekty wykorzystujące rozwiązania neutralne emisyjnie będą mogli ubiegać się o dotację celową i zwolnienie z podatku dochodowego – przewiduje projekt ustawy o udzielaniu wsparcia na projekty inwestycyjne oparte na technologiach neutralnych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazało w jego założeniach, że projekt implementuje treść wydanego przez Komisję Europejską dokumentu „Ramy środków pomocy państwa na rzecz wsparcia Paktu dla czystego przemysłu” (CISAF). Jego celem jest szybszy rozwój sektora OZE, dekarbonizacja przemysłu oraz wsparcie dla wytwarzania czystych technologii. W projekcie przewidziano, że o pomoc na realizację projektów inwestycyjnych wykorzystujących technologie neutralne emisyjnie będą mogli ubiegać się przedsiębiorcy, którzy zobowiążą się do poniesienia kosztów kwalifikowalnych w kwocie stanowiącej co najmniej równowartość 110 milionów euro, a także utworzenia co najmniej 50 nowych miejsc pracy oraz spełnią co najmniej 5 warunków uzupełniających.
Nowa polska energetyka łączy siły. Sześć organizacji powołało wspólną platformę działania
1 lipca 2026 roku w siedzibie Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej w Warszawie zostało podpisane porozumienie w sprawie powołania Rady Dialogu Energetycznego (RDE). Sygnatariuszami tego porozumienia są: Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR), Stowarzyszenie Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME), Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEIT), Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFiME), Krajowa Izba Klastrów Energii i OZE (KIKE), Polskie Stowarzyszenie Energetyki Słonecznej (PSES). Misją RDE jest propagowanie rozwoju energetyki opartej na zasadach wolnego rynku i konkurencyjności, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa energetycznego Polski, konkurencyjności krajowej gospodarki oraz unijnej i krajowej polityki klimatyczno-energetycznej.
ICH
Rekordowy rok dla ENplus® – produkcja certyfikowanego pelletu przekroczyła 14,5 mln ton w 2025 roku
Polska pozostaje krajem z największą liczbą producentów pelletu z certyfikatem ENplus®, natomiast Niemcy nadal są liderem w dziedzinie produkcji około 3,95 mln ton pelletu z certyfikatem ENplus® w 2025 roku. Austria plasuje się na drugim miejscu z 1,89 mln ton, a Francja na trzecim z produkcją ponad 1,08 mln ton. W pierwszej piątce znajdują się również Polska i Hiszpania, które utrzymują wysoki poziom produkcji i wzmacniają centralną rolę Europy w produkcji certyfikowanego pelletu.
Jak wygląda sytuacja branży po kryzysie pelletowym?
Tegoroczna zima, mimo relatywnie niewielkiej liczby dni z niskimi temperaturami, unaoczniła, jak silnie powiązane są ze sobą gospodarka leśna oraz branża drzewna, a także jak istotny wpływ mają na codzienne funkcjonowanie gospodarki i gospodarstw domowych. „Niedobór pelletu na rynku był w dużej mierze konsekwencją ograniczonej dostępności surowca drzewnego” – wyjaśnia Piotr Garstka, dyrektor biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Mechanizm jest w tym przypadku prosty: im mniejszy wolumen drewna trafia do przetarcia w tartakach, tym mniejsza ilość produktów ubocznych (trociny, zrębki) dostępna jest dla producentów pelletu. W ostatnim czasie obserwujemy wyraźne ograniczenia w pozyskaniu surowca zarówno w wyniku głośnego moratorium z lutego 2024 roku, jak i szeregu innych działań, takich jak rozszerzanie obszarów lasów społecznych, rezerwatów, lasów miejskich czy tzw. starolasów. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego od dłuższego czasu zwracamy uwagę na konsekwencje tej polityki surowcowej. Na chwilę obecną nie zapadły jednak konkretne decyzje systemowe ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska ani Ministerstwa Energetyki.
Dramatyczny apel branży drzewnej. Kryzys na rynku drewna liściastego
Przedsiębiorcy z sektora drzewnego apelują o zwrócenie uwagi na ich krytyczną sytuację. Do regionalnych polityków, samorządów i rządu mają trafić pisma ukazujące skalę problemu. To skoordynowane działanie zaproponowane przez Polską Izbę Gospodarczą Przemysłu Drzewnego (PIGPD). Głównym problemem jest rządowa polityka, która – zdaniem PIGPD – nie bierze pod uwagę przemysłu drzewnego. Problemy rozpoczęły się w 2024 roku wraz z ogłoszeniem moratorium na wycinkę lasów, która ograniczyła obszary pozyskania surowca. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że to nie powinno mieć wpływu na branżę. Z resortem nie zgadzają się jednak przedsiębiorcy, którzy alarmują, że problem dotyczy całego przemysłu drzewnego, jednak w sposób szczególny dotyczy przedsiębiorstw zajmujących się przerobem drewna liściastego. Obawy branży budzą także kolejne zapowiedzi wyłączania lasów z użytkowania gospodarczego. Z dostępnych danych wynika, że lasy powyżej 120 lat stanowią około 4% powierzchni lasów w Polsce, czyli około 284 tys. ha. Tym samym realizacja celu MKiŚ, zakładającego wyłączenie 2% powierzchni lasów jako tzw. starolasów, oznaczałaby objęcie ochroną około 142 tys. ha. Według Izby będzie to oznaczało wyłączenie kolejnych 2% lasów i ograniczenie podaży surowca o 3,4%. Dodatkowo najstarsze drzewostany to często lasy liściaste – dębowe i bukowe. Obecnie planowane pozyskanie drewna liściastego to 7,3 mln m3. Jeśli ta ilość zostanie zredukowana o 3,4%, podaż spadnie o około 250 tys. m3 rocznie. Dla wielu przedsiębiorstw może to oznaczać ograniczenie produkcji, utratę konkurencyjności oraz zagrożenie dla utrzymania miejsc pracy.
Daria Lisiecka
ETS2, paliwa kopalne, dyrektywa EPBD. Wiesz, co się zmieni w najbliższych latach? Zielony Ład – przewodnik i odpowiedzi na ważne pytania
ETS2 (European Union Emissions Trading System 2), czyli Unijny System Handlu Emisjami Faza 2, wprowadzi opłaty od emisji CO2, czyli nowy podatek dla ogrzewających domy węglem, gazem ziemnym, gazem płynnym (LPG) i olejem opałowym. To rodzaj kary, która ma zniechęcić ogrzewających domy paliwami kopalnymi do ich stosowania. System wejdzie w życie 1 stycznia 2028 roku. Właściciele domów nie będą płacić tej daniny osobiście, zostanie ona doliczona do cen paliw. Według wstępnych założeń, opłata miała wynieść do 45 euro za tonę CO2 w 2027 roku, a po trzech latach miała się podwoić. Gospodarstwo domowe ogrzewające się węglem i emitujące 6 ton CO2 rocznie, zapłaciłoby za ogrzewanie dodatkowo 1200 zł (przez rok). A w roku 2030 dwa razy więcej.
Nowego podatku nie będą płacić właściciele domów, w których źródłem ciepła jest kocioł na biomasę, czyli np. na drewno albo pellety. Unia Europejska uznaje je za odnawialne i neutralne klimatycznie.
Janusz Werner
