Jeżeli ktoś powiedziałby, że temat jest oczywisty, a odpowiedź można zawrzeć w jednym zdaniu, to grubo się myli. Jeżeli ktoś czytając ten artykuł oczekuje jasnej i klarownej odpowiedzi, to już teraz może zacząć czytać coś innego. Tak, wiem że nikt nie chce się doktoryzować i nie zamierza czytać żadnych poradników. Jeśli tekst ma być poczytny, to musi być krótki. Jeżeli chcecie krótko, to rzućcie monetą lub wybierzcie jakąś inną grę losową i dokonajcie wyboru. Macie pięćdziesiąt procent szans, że wybór będzie prawidłowy. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany, to może kiedyś skłonię się do napisania czegoś bardziej szczegółowego, może coś w odcinkach, ale o tym wkrótce.
Jednak aby sprostać oczekiwaniu i zadowolić tych, którzy dotarli ze mną tak daleko, postaram się napisać co i kiedy należy rozpatrzyć jako teoretycznie lepsze źródło ciepła. Zaznaczam, że nikt nie jest nieomylny i nie zwracam kosztów inwestycji poczynionej w efekcie czytania poniższej treści. Ale do celu, bo miało być przecież krótko…
Obie technologie są dobre - zarówno kotły pelletowe jak i pompy ciepła
Można oczywiście polemizować, co jest bardziej nowoczesne i bardziej zaawansowane. Wielu powie, że kotły na drewno, a nawet na pellet są znane od dawna i jest to przestarzała technologia, aczkolwiek dzisiejsze kotły pelletowe, te renomowanych firm i mających cenę minimum kilkanaście tysięcy złotych, a często ponad dwadzieścia, to naprawdę nowoczesna i zaawansowana technologia. Jeśli ktoś twierdzi, że pompy ciepła są najnowszą technologią, to jest w błędzie. Pierwsze pompy ciepła stworzone zostały ponad sto lat temu. Ponadto pompa ciepła to nic innego jak lodówka, tylko układ jest odwrócony i trochę większy. Faktem jest że dzisiejsze pompy ciepła, szczególnie tych renomowanych firm, to prawdziwe perełki. Tak więc jeśli mówimy o nowoczesności, to można by trochę polemizować.
Do jakiego domu będzie pasować pompa ciepła a do jakiego kocioł na pellet?
Jeśli ktoś zaczyna się trochę nudzić, to już teraz rozwieję trochę wątpliwości i napiszę, że dla nowych domów zdecydowanie proponowałbym pompę ciepła, a dla starszych – kocioł pelletowy. Ciekawski zadałby pytanie, do jakiego roku budowy dom należy traktować jako stary, a od którego jako nowy? Hmmm?
Znam w miarę nowe domy, gdzie jest wykonana instalacja grzejnikowa, tak zwana wysokotemperaturowa, i starsze, kilkudziesięcioletnie z instalacją grzewczą podłogową, tak zwaną niskotemperaturową.
Pierwszy etap wyboru między pompą ciepła a kotłem pelletowym polega na określeniu, jakiej temperatury czynnik grzewczy jest niezbędny dla teoretycznie najniższych temperatur zewnętrznych, na przykład minus dwudziestu stopni Celsjusza. Jeśli wymagana jest temperatura sześćdziesiąt stopni na grzejnikach, to zapomnijcie o pompie ciepła, mimo że będą wam wmawiać, że ich pompy ciepła są wysokotemperaturowe. Pisząc „ich”, mam na myśli sprzedawców. Jeżeli jednak w najsroższe zimy nie potrzebujecie ustawiać temperatury instalacji grzewczej powyżej trzydziestu pięciu stopni Celsjusza, to wybierzcie pompę ciepła, aczkolwiek kocioł pelletowy nie będzie złym wyborem.

Dlaczego nie robię prostego podziału: instalacja grzejnikowa lub podłogowa? Rzeczywiście, instalacja podłogowa z reguły jest niskotemperaturową instalacją. Jednak instalacja grzejnikowa też może być niskotemperaturową. Może być tak w przypadku, gdy ktoś znacznie przewymiarował grzejniki lub grzejniki były dobierane do domu bez izolacji, a w ostatnim czasie przeszedł on termomodernizację i zapotrzebowanie ciepła spadło o ponad połowę.
Przeczytaj: Czym się kierować przy wyborze kotła na pellet?
Kolejny podział to urządzenia obsługowe i bezobsługowe. Jeżeli nie chcesz chodzić do tak zwanej kotłowni minimum raz w tygodniu, to jedynym wyjściem będzie pompa ciepła. Oczywiście istnieje możliwość zakupu zestawu kotła pelletowego tak zaawansowanego, że obsługuje się go kilka razy w roku. Jednak jego cena oscyluje w okolicach dziesięciu tysięcy i więcej, ale euro, a nie złotych. Ponadto musicie się nastawić na konieczność posiadania dużego pomieszczenia jako magazynu paliwa. Pompę ciepła możesz potraktować jak kocioł gazowy z koniecznością wykonania jednego rocznego przeglądu technicznego przez wykwalifikowany, autoryzowany serwis, formalnie. Kocioł natomiast możesz serwisować sam, też formalnie, jeśli nie chcesz utracić gwarancji.
Nie instaluj pompy ciepła, jeśli ciągle borykasz się z przerwami w dostawie energii elektrycznej. Tak, są różnego rodzaju zabezpieczenia, jednak różnie to bywa. Oczywiście kocioł też potrzebuje zasilania elektrycznego, jak i sama instalacja grzewcza, jednak ilość energii do zasilenia kotła jest znacznie niższa niż do zasilenia pompy ciepła. Jeśli jednak już zdecydujesz się na pompę ciepła, to warto mieć jakieś urządzenie rezerwowe. Idealnie byłoby mieć jako drugie źródło ciepła kocioł pelletowy, jednak nie to miałem na myśli, aczkolwiek kto bogatemu zabroni. Ale poważnie, kominek na drewno byłby tutaj wręcz niezbędny.
To, o czym teraz wspomnę, jest ostatnio coraz głośniejszym problem, i to dosłownie. Jeżeli posiadasz dom w dość gęstej zabudowie i nie chcesz kłopotów z sąsiadem, to zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz powietrzną pompę ciepła. Mianowicie dużym problemem jest poziom hałasu jednostki zewnętrznej pompy ciepła. Ty, jako użytkownik, będziesz godził się na pewne niedogodności, ale Twój sąsiad nie odpuści Ci uciążliwego hałasu, buczenia sprężarki czy gwizdu wentylatora, zwłaszcza że to on zmaga się z przerzucaniem kilku ton węgla do piwnicy. I uwaga, wcale to nie musi być uciążliwy hałas. Sprawdź, jaki poziom hałasu generuje jednostka zewnętrzna i jak daleko będzie ona zainstalowana od granicy działki z Twoim sąsiadem. Oczywiście są dostępne pompy ciepła o niskim poziome hałasu, jednak nie wierz w to na słowo honoru. Z kotłem pelletowym nie ma tego problemu.

Ogrzewanie domu w kontekście ekologii
Ekologia, to bardzo popularne hasło, jednak jeśli w grę wchodzą pieniądze i to znaczne, to jakoś szybko o nim zapominamy. Chociaż zaznaczę, i to z pewnym przekąsem, że niektórym pomyliły się hasła ekologia z „ekologizmem”, to takie coś zasłyszane gdzieś w odmętach eteru. Ale do rzeczy… No tak, miało być łatwo, a wyszło jak zwykle. Producenci i sprzedawcy pomp ciepła powiedzą jednoznacznie – jedynym odnawialnym źródłem ciepła jest wyłącznie pompa ciepła. I tak, i nie. Tak, bo pompa ciepła wykorzystuje energię zawartą w powietrzu lub w gruncie czy czymś innym, jednak zasilić sprężarkę napędzającą układ chłodniczy musimy energią elektryczną. A jak wiemy lub nie, ale warto poczytać, to znacznie ponad połowę wytwarzanej w Polsce energii elektrycznej pozyskujemy ze spalania węgla i tą właśnie energią zasilamy nasze pompy ciepła. Oczywiście, do zasilenia kotła pelletowego też potrzebujemy energii elektrycznej, ale w znikomych – w porównaniu z pompą ciepła – ilościach. Jeśli idzie o sam pellet, to wielu powie, że to w stu procentach energia odnawialna, no bo przecież w miejsce wycinanych lasów powstają nowe zasadzenia. Jest tak, o ile mamy dobrze prowadzoną gospodarkę leśną, a pellet wytwarzany jest tylko z odpadów potartacznych. Niektórzy jednak powiedzą, że do produkcji i transportu pelletu też zużywamy energię. Ponadto odpady te mogłyby posłużyć do produkcji płyt wiórowych, z których wybudowano by konstrukcje nośne budynków, czym na stałe związano by zawarty w drewnie dwutlenek węgla, a nie uwolniono by go do atmosfery w drodze spalania. Tak więc cóż z tą ekologią?
Poznaj też inne porównanie: Pompa ciepła czy kocioł na pellet - porównanie systemów grzewczych
Ile kosztuje pompa ciepła i kocioł na pellet?
Ostatnim z poruszonych, aczkolwiek już delikatnie zasygnalizowanych problemów będzie cena. I tu odpowiedź też będzie niejednoznaczna. Jako pierwsza przychodzi nam myśl, że pompa ciepła musi być droga. Jednak ostatnio można było zauważyć wysyp pomp ciepła z ceną poniżej dziesięciu tysięcy złotych. Czy warto je kupować? No cóż, albo kupisz tanio, albo dobrze. Trudno to ze sobą połączyć. Aby kupić dobrą pompę ciepła, trzeba liczyć się z wydatkiem minimum dwudziestu kilku, trzydziestu tysięcy złotych, plus wieża hydrauliczna do ciepłej wody użytkowej z armaturą hydrauliczną. Kocioł pelletowy można kupić za nieco ponad dziesięć tysięcy złotych, jednak aby to był dobry kocioł, musi to być grube kilkanaście tysięcy. Do tego należy doliczyć zbiornik wody użytkowej, trochę tańszy niż w przypadku pompy ciepła, bo o mniejszej pojemności. Podobnie musimy kupić armaturę hydrauliczną. Dodatkowym wydatkiem będzie komin. Może ktoś powiedzieć: „e tam, komin to ja mam”. Niestety, aby kocioł pelletowy działał poprawnie, to komin musi być wyposażony w wkład stalowy ze stali minimum nierdzewnej, a to wydatek dobrych kilku tysięcy plus montaż.
Poruszyłem chyba wszystkie, najważniejsze kryteria wyboru pomiędzy pompą ciepła a kotłem pelletowym. Czy rozwiałem Wasze wątpliwości i ułatwiłem Wam dokonanie wyboru? Nie jestem pewien, ale mam nadzieję, że zasiałem chociaż odrobinę wątpliwości u tych, którzy byli już zdecydowani lub zachęciłem innych do zadawania odpowiednich pytań polecającym tę czy inną technologię.
Na koniec mogę napisać tylko jedno – Co Ty wybierzesz? Oto jest pytanie…
