Przed rokiem 1989 produkcja urządzeń kominkowych w Polsce wyglądała bardzo skromnie. Nie oznacza to, że polskich kominków nie było, bo odlewnie żeliwa w Bolimowie czy Stąporkowie wykonywały żeliwne ramy do kominków otwartych, wkłady kominkowe, piecyki czy kuchenki, głównie na zamówienie skandynawskich czy niemieckich odbiorców. Podwarszawska firma Lahil produkowała dla odbiorców niemieckich stalowe piecyki wolno stojące, Spółdzielnia Ogniwo w Bieczu i producent pomp Hydro-Vacuum w Grudziądzu produkowały żeliwne i stalowe kuchenki. To były jednak wyjątki, bo tylko niewielka ilość tych urządzeń trafiała do polskich odbiorców, ale należy też przyznać, że polski rynek kominkowy był niewielki.

OD ZERA DO LIDERA, czyli historia i rozwój polskich producentów kominków
4 czerwca 1989 roku, w następstwie pierwszych wolnych wyborów, Polacy zaczęli coraz śmielej uruchamiać działalność gospodarczą, a dla przedsiębiorców zagranicznych Polska stała się wiarygodnym partnerem. Pojawili się pierwsi europejscy producenci kominków, którzy dostrzegli tutaj doskonałe zaplecze – w 1996 roku Spartherm w Strzelcach Krajeńskich oraz Northstar w Trzciance w roku 2000.
Początek lat 90-tych przyniósł bezprecedensowy wzrost liczby zakładanych przedsiębiorstw, a w dekadzie 1990-1999 powstało ich ponad 1, 5 miliona! W związku z dynamicznym rozwojem budownictwa, w tej liczbie pojawiły się też firmy zainteresowane nowymi produktami, również kominkami. Do firm usługowych i handlowych wkrótce dołączyli producenci kominków, a rozpoczęcie działalności wielu z nich przypada na lata 1989-2000 lub niewiele później. Z tego okresu i lat 2000-2005 pochodzi znaczna grupa kominkowych producentów, m.in.: Lechma, Kornak, Hajduk, Kawmet, KFD/Dorako, Nordflam, Tarnava, Makroterm, Unico, Robiren, Arysto. Wszystkie, z wyjątkiem firmy Lechma, działają z powodzeniem do dzisiaj, również Kornak jako kaflarnia.
Wejście 1 maja 2004 roku Polski do struktur Unii Europejskiej oraz 21 grudnia 2007 roku do strefy Schengen jeszcze bardziej wpłynęło na aktywność gospodarczą Polaków i zachęciło firmy zagraniczne do współpracy. Oznaczało to również powstanie kolejnych polskich producentów kominków, m.in. Lava, Iwona Pellets, Pama, Stalko/Hitze.
Jednak mimo coraz szerszego asortymentu, krajowe paleniska i piecyki wciąż stanowiły tylko uzupełnienie, ponieważ na rynku dominowały produkty z Francji, Niemiec czy Norwegii. Dopiero gdy istniejąca od roku 1998 firma Kratki, znana dotąd właśnie z... kominkowych kratek wentylacyjnych, wprowadziła na rynek przystępne cenowo wkłady kominkowe, które wsparła dobrą dystrybucją i reklamą, okazało się, że polskie kominki mogą być atrakcyjne i... konkurencyjne. Tym bardziej, że firma Kratki szybko poszerzyła asortyment wkładów i piecyków wolno stojących, których produkowała dużo. Sukces Kratek ośmielił innych i szybko polskie kominki już nie tylko uzupełniały, ale stały się istotnym elementem kominkowego rynku. Do polskich domów coraz liczniej zaczęły trafiać produkty Hajduk, Kawmet czy Unico. W roku 2018 Defro, znany producent kotłów, z powodzeniem wszedł z marką Defro Home na rynek kominków i piecyków, i szybko stał się jednym z jego liderów.

Polskie kominki to szeroka oferta i wysoka jakość
W Polsce powstaje każdego roku 70-90 tysięcy domów jednorodzinnych i to do nich głównie trafiają kominkowe wkłady, a coraz częściej także piecyki wolno stojące. Kilku polskich producentów o dużym potencjale, takich jak Kratki, Defro Home, Hajduk, Hitze, Unico, Nordflam czy Kawmet, doskonale uzupełniają mniejsi potencjałem producenci. Polskie wkłady kominkowe i piecyki spełniają wymagania europejskie, dlatego wprowadzenie 1 stycznia 2022 roku wymagań dyrektywy Ekoprojekt nie zaskoczyło polskich producentów, ponieważ większość z nich oferowała kominki „Eco Design Ready” już kilka lat wcześniej! Od kilku też lat polscy producenci oferują wkłady kominkowe i piecyki o wyższej niż przeciętna estetyce lub parametrach, innym systemie dystrybucji czy gwarancji i proponują je jako serie Pro, PREMIUM itd. lub nawet tworząc oddzielną markę, jak Bålstil w przypadku Kratek. Wprawdzie trudno w kominkach jasno określić, co oznacza „premium”, ale podnoszenie jakości ponad przeciętność i wyraźne sygnalizowanie tego potencjalnym klientom jest w przypadku polskich producentów kominków bardzo pozytywnym kierunkiem rozwoju. Kominki z Polski są dostępne u wielu lokalnych dystrybutorów i doskonale spełniają większość wymagań, natomiast produkty zagraniczne są wybierane teraz nie jako „lepsze”, ale na przykład z powodu indywidualnych oczekiwań wzorniczych czy – po prostu – doskonałej opinii o danej marce.
Dzięki wytrwałej pracy polskich producentów nad asortymentem, jakością, dystrybucją i... promocją, mamy obecnie chyba ¾ kominkowego rynku w Polsce opanowane przez krajowych producentów! Potencjał produkcyjny polskich firm jest obecnie znacznie większy od wewnętrznego zapotrzebowania a to, w połączeniu z szerokim asortymentem i wysoką jakością, sprawia, że coraz częściej wkłady i piecyki made in Poland trafiają na wymagające rynki zagraniczne.
Polskie piecyki, wkłady kominkowe i piecowe, czyli co oferują polscy producenci kominków?
Oferta polskich producentów kominków jest bardzo szeroka i w zasadzie zaspokaja większość oczekiwań, a spełnianie wymagań EKOPROJEKTU jest obowiązującym standardem. Wybór jest wielki…
Wkłady kominkowe z szybą prostą, narożną, trójstronnie przeszklone i tunelowe
Najprostsze wkłady kominkowe z płaską szybą to głównie niedrogie modele żeliwne, ale nie brakuje też różnej wielkości wkładów stalowo-szamotowych. Są oczywiście i modele z coraz popularniejszym doprowadzeniem powietrza do spalania z zewnątrz
Palenisko z szybą narożną to obecnie najbardziej popularne w Polsce rozwiązanie, bo doskonale pasuje do współczesnych niewielkich domów, gdzie salon z jest zwykle łączony z kuchnią czy jadalnią. Są więc w różnych wielkościach i proporcjach (front/bok) narożne wkłady żeliwne oraz stalowe, i praktycznie każdy z krajowych producentów je oferuje.
Paleniska trójstronne, coraz częściej wybierane, szczególnie w domach z dużymi otwartymi przestrzeniami, gdzie bardziej niż efekty grzewcze liczy się estetyka. Paleniska te pojawiły się w Polsce nieco później niż w Europie Zachodniej, głównie z przyczyn… ekonomicznych. Ale obecnie – podobnie jak w przypadku samochodów premium – w kominkach również jesteśmy bliżej czołówki.
Paleniska tunelowe, vis à vis, to grupa najmniej liczna w polskich produktach, ale takie kominki, zwykle dzielące duże, otwarte przestrzenie (tzw. room divider), nie mogą masowo trafiać do najbardziej popularnych w Polsce domów o powierzchni mniejszych niż 130 m2.
Sprawdź: Jak wybrać wkład kominkowy na drewno?

Polskie kominki z płaszczem wodnym
Wkłady kominkowe z płaszczem wodnym już wiele lat temu cieszyły się bardzo dużą popularnością, w czasach deficytu gazu pełniły w wielu domach rolę głównego ogrzewania i dostępne były również u polskich producentów. Niektóre firmy, np. Lechma czy Makroterm, wręcz „na wodzie” zbudowały swoją markę. Szersza dostępność do wygodnego gazu oraz błędy instalacyjne, jakie dość często się trafiały, spowodowały wygaśnięcie tego segmentu produktów na kilka lat. Jednak teraz, w sytuacji zawirowań na rynku paliw, kominki z płaszczem wodnym wracają. Wracają, ale już w nowych usprawnionych technicznie i estetycznie wersjach, nie tylko jako główne, ale też jako hybrydowe rozwiązanie ogrzewania. Teraz też z niemal obowiązkowym zbiornikiem buforowym i elektroniką dla optymalizacji procesu spalania.
Dowiedz się więcej: Kominek z dystrybucją ciepłego powietrza czy kominek wodny?
Wkłady kominkowe z akumulacją ciepła
Rodzime wkłady kominkowe ze zwiększoną akumulacją coraz częściej trafiają do polskich domów. Dodatkowe elementy akumulacyjne, żeliwne lub ceramiczne, w formie nasad lub elementów zawieszonych na ścianach wkładu kominkowego, to forma zatrzymania ciepła kominka na dłużej. Wprawdzie nie przemieni to kominka w piec, ale dla wielu jest to opcja wystarczająca, technicznie prosta i relatywnie mało kosztowna. Rozwiązanie to dostępne jest w różnych modelach palenisk, także o innym niż płaskie przeszklenie.
Polskie kominki na drewno i pellet oraz wkłady ze zgazowaniem drewna
Oprócz popularnych i typowych rozwiązań są też w Polsce producenci, którzy proponują rozwiązania... nieco inne Z pewnością zaliczyć tu trzeba firmę Iwona Pellets, która proponuje kilka modeli wkładów na dwa paliwa – drewno i pellety. Są to modele powietrzne, jak i z wymiennikami wodnymi, a przejście z drewna na pellet i odwrotnie odbywa się samoczynnie. Z kolei firma Godzic proponuje wkłady z innowacyjnym rozwiązaniem dwuetapowego spalania i zgazyfikowania drewna. Ta firma oraz Robiren proponują również paleniska do akumulacyjnych zabudów, także typu hypokausta.
Sprawdź: Czym różni się kominek od pieca akumulacyjnego?

Polskie paleniska piecowe do pieców akumulacyjnych
Wkłady piecowe, czyli solidniej zbudowane paleniska, przeznaczone do pieców akumulacyjnych, przez lata były domeną znanych producentów z Niemiec i Austrii. W przeciwieństwie do paleniska kominkowego, w którym spala się niewielkie ilości drewna i co jakiś czas dokłada się polana, w palenisku piecowym mamy duży jednorazowy wsad i dużo energii do zagospodarowania przez rozwiązania akumulujące ciepło na wiele godzin.
Odpowiedzią polskich producentów kominków na wzrost zainteresowania klientów rozwiązaniami zduńskimi, jest pojawienie się również kilku propozycji w tym segmencie. Niektórzy, jak firma Cebud, są już obecni z piecowymi paleniskami od wielu lat.
Polskie paleniska zduńskie zgodne z Ekoprojektem
Paleniska zduńskie polskiej produkcji to odpowiedź na specyfikę polskich wymagań środowiskowych, które w zasadzie nie zezwalają na obecność typowo zduńskiej twórczości, a jedynie na urządzenia grzewcze z paleniskami spełniającymi wymogi Ekoprojektu. Modele do zastosowań zduńskich, które są zgodne z Ekoprojektem, proponują od jakiegoś czasu firmy Cebud, Godzic, Robiren, Kokoszka-Lotz i Defro Home. Dodatkowo krakowski Cebud oferuje akumulacyjne paleniska piecowe dwupaliwowe: na gaz drzewny generowany z pelletu lub na drewno. Również zduni zdecydowali się na stworzenie własnych, certyfikowanych i powtarzalnych zduńskich palenisk ceramicznych, które mogą być bazą dla budowanych przez nich pieców w polskich domach. Rozwiązania te, dzięki intensywnej promocji, m.in. na targach, i szkoleniom dla wykonawców, trafiają obecnie do coraz większej liczby polskich domów.

Polskie piecyki kominkowe na drewno
Piecyki wolno stojące, niezwykle popularne w Europie i na świecie, przez wiele lat nie miały powodzenia w Polsce. Nazywane były „kozami” od zwierzęcia, które przez wieki było na polskiej wsi wersją krowy dla ubogich. Czasy się zmieniły, ale termin „koza” nie może się od piecyków odlepić.
Długo dominowały kominki z wkładem, który był stosunkowo tani, podobnie jak usługi, których podejmowali się często przypadkowi wykonawcy. Od pandemii COVID-19 wszystko się zmieniło, zarówno jeśli chodzi o ceny urządzeń, jak i dostępność tanich fachowców. W reakcji na dynamicznie zmieniające się zapotrzebowanie, uaktywnili się nie tylko importerzy piecyków, ale też polscy producenci. Dzisiaj chyba każdy z nich posiada w swojej ofercie bogaty wybór wolno stojących piecyków. Są to zarówno piecyki żeliwne, jak i stalowo-szamotowe, a także wykończone kamieniem i ceramiką. Różnorodność materiałów do budowy korpusów i wykończenia, kształtów, mocy oraz oszklenia sprawia, że każdy z pewnością może jakiś polski piecyk do swojego domu znaleźć. Na dodatek pojawiły się też opcje piecyków z wymiennikiem wodnym i ze zwiększoną akumulacją. Niemal co kilka miesięcy pojawiają się zmienione lub zupełnie nowe modele piecyków.
Piecyki made in Poland zyskują na popularności, nawet mimo konkurencji znanych marek europejskich, i – podobnie jak w przypadku kominkowych wkładów – mają w tej grupie dominujące miejsce na polskim rynku. Stanowią nie tylko rozwiązanie ogrzewania w domkach rekreacyjnych, lecz coraz częściej trafiają na eksponowane miejsca w domach, jako doskonałe rozwiązanie ogrzewania, które uzupełnia pompy ciepła i zapewnia bezpieczeństwo cieplne w razie braku prądu.
Polskie kominki i piecyki na rynkach zagranicznych
Okazuje się, że polscy producenci wkładów i piecyków kominkowych, którzy w większości zaczynali od podstaw lub z bardzo niskiego poziomu oraz nie korzystali, tak jak użytkownicy i branża kominkowa, z uprzywilejowanego traktowania, przez ostatnie kilkadziesiąt lat dotarli do tak wysokiego poziomu produkcji, zarówno jeśli chodzi o ilość, jak i o jakość, że są w stanie nie tylko doskonale spełniać oczekiwania polskich klientów, ale też sięgać po klientów na wymagających i odległych rynkach zagranicznych.




























































































































































































