Reklama

Twój pierwszy kominek na drewno- jak w nim palić?

Każdy kiedyś zaczynał. Kominkowa przygoda też zaczyna się od pierwszego kominka i pierwszego rozpalenia. Rok 2022 to rok, kiedy do „normalnych”, planowych nabywców i użytkowników kominków dołączają ci, dla których palenisko na drewno ma być istotnym wsparciem ogrzewania domu i zabezpieczeniem na tzw. „wszelki wypadek”. Kominkowe inwestycje były ‒ z powodu kosztów i czasu realizacji ‒ często przypadkowe, a czasu na naukę palenia też nie było. By życie z kominkiem było bezpieczne, a może nawet przerodziło się w gorącą przyjaźń, warto zwrócić uwagę na kilka spraw.
Twój pierwszy kominek na drewno- jak w nim palić?
Pierwszy kominek na drewno - rady dla początkujących palaczy!

Autor: Brunner

1.PIERWSZE PALENIE w kominku na drewno

W warunkach idealnych powinno być przeprowadzone w towarzystwie kominkarza czy zduna, który kominek czy piec zbudował. Niekiedy rolę nauczyciela pełni wprawny sprzedawca w salonie. Jednak gdy kupujemy palenisko przez Internet, czy wywozimy na wózku z marketu, zostajemy zwykle sami ‒ co najwyżej z jakąś „książeczką”. Ta książeczka to instrukcja montażu i obsługi. Przeczytaj ją koniecznie! To żaden wstyd, bo nikt nie rodzi się z umiejętnością palenia w kominku, na dodatek w konkretnym modelu paleniska. Wiem, instrukcje bywają mało czytelne i nudne, ale mimo to pozwalają lepiej poznać „nasz” wkład lub piecyk.

Rozpalamy oczywiście „od góry”. To nie tylko moda, ale też konieczność! Rozpalać należy ostrożnie, używając niewielkiej ilości drewna. Jakiej? To właśnie powinniśmy znaleźć w instrukcji. Umiar, szczególnie przy pierwszym rozpalaniu, jest wskazany, bo kilka nawet szczapek to kilka kilogramów drewna, a każdy kilogram to potencjalnie 3‒4 kW mocy. Łatwo więc przeciążyć palenisko. Piecyki kominkowe mają zwykle małą objętość paleniska i tam wiele polan się nie zmieści. Wkłady kominkowe są różnej wielkości, ale i tutaj bądźmy ostrożni. Jedynie piece kaflowe rozpala się pełnym ładunkiem, ale one zwykle są budowane przez zduna, który powie nam, co i jak.

Pierwsze palenie (a czasami nawet kilka kolejnych) to czas, kiedy wszystko w palenisku i na przyłączach „układa się”, utwardza, odparowuje. Mogą się wtedy wydzielać różne zapachy, np. pochodzące z uszczelnień czy farby, jaką pokryte jest palenisko, czy też powierzchnia piecyka. Po kilku paleniach powinny one zniknąć.

2. KOMIN do kominka na drewno

Komin jest elementem niezwykle istotnym dla prawidłowej i bezpiecznej eksploatacji kominka. Warto przed zakupem piecyka czy wkładu sprawdzić jego parametry i stan, by nie okazało się, że albo mamy za duży wkład do rozmiarów komina (lub odwrotnie), albo kanału do kominka po prostu nie mamy. Bywa i tak. Na szczęście są systemy kominowe, które można zainstalować „dzień po”, ale to oczywiście podwyższy znacznie koszt całej inwestycji.

Są miejsca, gdzie na skutek silnych wiatrów lub zawirowań mogą być problemy z kominowym ciągiem. Popularnym rozwiązaniem jest zastosowanie nasady kominowej. Nie warto tego robić bez konsultacji z kominiarzem.

Komin wymaga regularnej obsługi kominiarskiej. Doraźnie, szczególnie gdy nie mamy optymalnego paliwa, można zapobiegawczo stosować jeden z preparatów „anty-sadzowych”, a nawet  dodawać do ognia suszone obierki kartoflane (?!), ale wizyty kominiarza w realu nic nie zastąpi. Bo kominiarz to nie tylko przysłowiowe szczęście, ale i bezpieczeństwo domu!

3. DREWNO - paliwo do kominka

Drewno to paliwo naszego kominka. Od jego jakości zależy nasze zadowolenie i efekty grzewcze. Jasne, że optymalne jest drewno liściaste, sezonowane tak by miało poniżej 20% wilgotności. Ten rok jest specyficzny i tylko deficyt drewna oraz jego wysokie ceny usprawiedliwiają pewną tolerancję w tym zakresie. Ale tylko pewną, bo istnieją oczywiście materiały, które są zwykłymi śmieciami albo wręcz odpadami specjalnymi i niebezpiecznymi, a nimi palić w kominku absolutnie nie wolno! Jednak nawet używając bardziej wilgotnego drewna, czy drewna iglastego, należy liczyć się z poważnym obniżeniem parametrów grzewczych i np. brudną szybą, czy szybszym zanieczyszczeniem komina.

A jak drewno, to również drewutnia, czyli miejsce jego magazynowania. Drewno powinno być składowane na powietrzu (nie w garażu czy w piwnicy!), jednak chronione daszkiem przed bezpośrednimi opadami. Dobrze, gdy drewutnia jest w pobliżu domu, bo to oszczędza nam kłopotliwego transportu. Są użytkownicy kominków noszący polana na rękach, w koszach, wożący wózkami, czy nawet taczką. Warto, by drewno obok kominka ogrzało się, nie było pokryte śniegiem czy lodem.

Do obsługi paleniska używajmy rękawicy i specjalnie do tego celu wykonanego oprzyrządowania, a nie np. sztućców z kuchni. W taki zestaw warto zainwestować wcześniej, by posługiwać się nim już od pierwszego palenia. Oczywiście posługiwać OSTROŻNIE, bo już niejeden zbił sobie szybę kominka operując nieumiejętnie pogrzebaczem.

Finalnym efektem palenia będzie popiół na dnie paleniska. Popiół z drewna to ekologiczny nawóz, ale też skuteczny i ekologiczny środek do czyszczenia kominkowych szyb.

4. BEZPIECZEŃSTWO UŻYTKOWANIA KOMINKA NA DREWNO PRZEDE WSZYSTKIM

Bezpieczne użytkowanie kominka to nie tylko dobrej jakości drewno, drożny i szczelny komin, ale też najbliższe otoczenie kominka. Piecyk czy kominek nagrzewa się bardziej niż nam się zwykle wydaje i w jego najbliższej okolicy, szczególnie przed frontem, absolutnie nie powinny znajdować się materiały łatwopalne (jak woskowe świece czy gaz do zapalniczek). Uważajmy też na materiały, które mogą zająć się ogniem, np.: książki i gazety, czy wełniany koc. Wszelkie elementy drewniane (krzesła, fotele itp.) również powinny znaleźć się w bezpiecznej odległości od paleniska.

Potrzeby grzewcze są bardzo ważne, ale rozsądek wskazany jest na każdym etapie ‒ od wyboru kominka, poprzez jego zakup i instalację, aż do rozpoczęcia palenia. Szczególnie uważni powinniśmy być na etapie użytkowania paleniska! W razie wątpliwości warto zapytać o radę fachowców.

 

Witold Hawajski

redaktor naczelny magazynu "Świat Kominków"

 

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama