Reklama
CIEPŁE SŁÓWKA

Przezorny ma... kominek

Od 2003 roku regularnie i konsekwentnie piszemy o korzyściach, jakie towarzyszą posiadaniu kominka. Nie są to sprawy wymyślone przez nas, bo przecież ogień towarzyszy ludziom od wieków. To ogień sprawił, że jesteśmy tym, kim jesteśmy, a umiejętność przygotowania „na ogniu” gorących posiłków odróżnia nas zdecydowanie od zwierząt. No i jest jeszcze niewymierna (chociaż austriaccy lekarze pomierzyli i to!) przyjemność. Ale, niestety, nie samymi przyjemnościami człowiek żyje, więc obok pokazywania przyjemności płynących z widoku kominkowego ognia i ciepła, piszemy też o kominku jako urządzeniu, które pozwala zaoszczędzić na rachunkach za gaz czy prąd.
kominek wykończony betonem z ławką, nowoczesny
Kominek na drewno Rais

Piszemy także o drewnie jako paliwie odnawialnym i w większości lokalnym, ale od jakiegoś czasu piszemy również o pellecie, do produkcji którego wykorzystywane są odpady drzewne. A ostatnio uaktywnił się jeszcze jeden argument posiadania kominka... bezpieczeństwo energetyczne. Jesteśmy bardzo uzależnieni od prądu elektrycznego, a każde nowe urządzenie w domu, w komunikacji czy w miejscu pracy tylko zapotrzebowanie na prąd zwiększa. Gdy prądu zabraknie, wszystkie wspaniałości cywilizacyjne przestają działać. Przerwy w dostawach energii, zerwane linie i zwykłe awarie zdarzyć się mogą i żadna ustawa sejmowa i żaden rząd, żadna koalicja i żadna opozycja od tego uchronić nie może. Kominek tutaj może być pomocny, ale nie wszystko, co dotyczy kominków, jest miłe i przyjazne, więc regularnie pojawiają się „głosy” o szkodliwości tych urządzeń. Chodzi nie tylko o media społecznościowe, bo negatywnie o kominkach wypowiadają się zatroskani „ekolodzy”, a nawet lokalne i centralne władze. Jakoś tak to, niestety, wychodzi, że odnawialne drewno i pellet nie korzystają z obniżonej stawki VAT, a twórcy programów wspierania energetycznej transformacji kraju albo nie dostrzegają korzyści z ogrzewania milionów domów lokalnym i odnawialnym paliwem, albo wręcz usiłują drewno i kominki wyeliminować.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O TYM DLACZEGO WARTO MIEĆ KOMINEK?

Zajmuję się kominkami ponad 30 lat, niemal od początku obecności nowoczesnych palenisk w Polsce i obserwuję, jaką ewolucję przechodzą. I chociaż nadal jest wiele do zrobienia w zakresie zmniejszenia emisji, to parametry obecnie produkowanych i sprzedawanych wkładów i piecyków nie dają absolutnie powodu do ich negacji, a zalet z ich posiadania jest znacznie więcej, niż tylko te, które wyliczyłem.

Od rozpoczęcia wojny w Ukrainie coraz więcej mówi się o zagrożeniu bezpieczeństwa obywateli. Tu już nie chodzi o chwilowy brak prądu z powodu drobnej awarii czy złych warunków atmosferycznych. Dlatego gdy dotarł do nas materiał Nikona Gawryluka, stwierdziliśmy, że opublikujemy ten tekst w eksponowanym miejscu magazynu Świat Kominków, bo powinien być przeczytany nie tylko przez każdego posiadacza domu, ale też każdego pracownika firmy, która oferując pompę ciepła czy kocioł na gaz zapewnia o jego doskonałości. Z tekstu ewidentnie wynika, że tylko kominek, proste palenisko na drewno, jest jedynym urządzeniem w pełni niezależnym, które nie wymaga do swojej pracy prądu czy różnych skomplikowanych zabezpieczeń.

Polecam ten tekst szczególnie decydentom, którzy lekką ręką ograniczają lub zakazują posiadania paleniska na drewno. Ten tekst nie ma na celu straszenia apokaliptycznymi, nieprawdopodobnymi scenariuszami, lecz zwrócenie uwagi, że to wszystko może się zwyczajnie zdarzyć. Mógł się zdarzyć latem wielogodzinny blackout w Hiszpanii, może też się zdarzyć zimą w Polsce, i nie potrzeba do tego wrogich rakiet czy dronów.

DLACZEGO ZABRANIAJĄ KOMINKÓW? PRZECZYTAJ WYPOWIEDŹ EKSPERTA

W czasach, gdy jedni propagują tworzenie „plecaków awaryjnych” na wypadek ewakuacji, inni pytają o to, dokąd ma być ta „ewakuacja”. Pewnie do tych schronów, których jeszcze nie ma i – jak znam życie – długo nie będzie. Tak czy inaczej, zamiast słuchać teoretycznych rozważań, warto pomyśleć o swoim domu jako najpewniejszym i już istniejącym miejscu schronienia, miejscu, które znamy doskonale. Mój dom to mój schron. Najważniejszą sprawą w polskim klimacie jest, oczywiście, zabezpieczenie ogrzewania. Pierwszy ruch w tym kierunku wykonały stowarzyszenia producentów kominów i kominiarzy proponując tzw. komin bezpieczeństwa. Uważam, że sam komin to za mało, bo powinien być on uzupełniony dowolnym prostym paleniskiem i obowiązkowym zapasem opału. Warto o tym pamiętać budując system grzewczy swojego domu.

Przezorny zawsze zabezpieczony w kominek – to tyle i aż tyle. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama