MIEJSCE DLA KOMINKA W POSZUKIWANIU NOWYCH ROZWIĄZAŃ
Fotowoltaika, pompy ciepła, a nawet wiatraki… takie są tendencje i chyba nic już ich nie powstrzyma. Wystarczy rozejrzeć się wokół, bo w wielu lokalizacjach podmiejskich i wiejskich 90% domów ma panele PV. Coraz więcej widać też pomp ciepła przylepionych do elewacji nowych i starszych budynków, a potwierdzają to statystyki sprzedaży tych urządzeń, które w ostatnich latach dały nam pozycję europejskiego lidera. Nawet poważne nadużycia, jakie towarzyszyły fotowoltaice i pompom ciepła, nie są w stanie tych tendencji zmienić. Inna sprawa, że do tych nadużyć stworzone zostały po prostu doskonałe warunki. Ale wracając do tematu, fotowoltaika i pompy ciepła definiowane są wszędzie jako „nowoczesne” rozwiązania, jakby kominki, piecyki, piece były tymi „starymi”. To wprowadza inwestorów w błąd, bo przecież oferowane dzisiaj kominkowe i piecowe wkłady oraz piecyki – w niektórych przypadkach nawet o wielowiekowej tradycji – reprezentują również najnowszy stan techniki, potwierdzony badaniami i certyfikatami. To samo dotyczy również współczesnych technik zduńskich, gdzie prastary jest tylko ogień, ale reszta już nie! Dlatego też nie trzeba wierzyć w fake newsy, a warto poważnie rozważyć instalację kominka, piecyka czy pieca albo jako nowoczesnego, samodzielnego ogrzewania, albo jako rozwiązania współpracującego z fotowoltaiką czy pompą ciepła. Podpowiemy kilka ciekawych rozwiązań.
Prawdziwa hybryda
Austriacka firma ORTNER z Loosdorf to żywa historia nowoczesnego zduństwa. Jej założyciel, Josef Ortner (laureat nagrody Superpłomień Świata Kominków), był jej współtwórcą. Firma oferuje szeroki asortyment przemyślanych materiałów, które trafiają do zdunów na całym świecie. Manfred Huber, który obecnie kieruje firmą, tak jak kiedyś Josef Ortner, ma wiele ciekawych pomysłów. Jednym z nich jest VESTATHERM, czyli rozwiązanie hybrydowego ogrzewania z pompą ciepła i akumulacyjnym piecem na drewno typu hypocausta. Czy mogło być inaczej w firmie o tak wielkich tradycjach zduńskich?
Jak wiadomo, pompa ciepła to urządzenie, które doskonale wykorzystuje energię. Jednak, jak wielu użytkowników w Polsce mogło się przekonać płacąc „rachunki grozy”, zły dobór parametrów pompy do budynku oraz niskie temperatury mogą być kłopotliwe i... kosztowne. Z pewnością niska cena nie może być głównym powodem zakupu, a dobór parametrów pozostawmy fachowcom. Jeśli chodzi o niskie temperatury…, cóż, taki mamy klimat. Okazuje się jednak, że z pomocą zduńskiej techniki i wiedzy doświadczonej firmy można temu zaradzić. Wspomniany innowacyjny projekt firmy Ortner o nazwie VESTATHERM stanowi oddzielną markę. To nie tylko pełny asortyment materiałów do budowy paleniska piecowego i hypocausty, ale też własnej konstrukcji firmy pompa ciepła. W budowę domowego systemu VESTATHERM zaangażowani są zatem zdun, elektryk i instalator.
Piec akumulacyjny, zbudowany według normy zduńskiej EN 14 511, oprócz komory typu hypocausta posiada również wymiennik wodny, może więc pracować zarówno jako samodzielny dostawca ciepła dla domu i wody użytkowej (przez zbiornik buforowy), jak i dostawca ciepła, które poprawi wskaźniki „wejściowe” pompy ciepła. W ten sposób pominąć można elektryczne grzałki, których wysoki pobór energii był jednym z powodów „rachunków grozy”, a wykorzystywać ciepło wytworzone z drewna.
Co by nie mówić, ten sposób połączenia pompy ciepła i pieca akumulacyjnego jest prawdziwym rozwiązaniem hybrydowym, i tak jest promowany. Na dodatek zduński piec może pracować bez prądu, co sprawia, że to rozwiązanie daje również niezależność cieplną. Możliwe jest też dołączenie paneli fotowoltaicznych lub kolektorów słonecznych. Rozwiązanie to ukazuje, jak bezsensowne jest wykluczanie kominków i pieców jako istotnych elementów ogrzewania współczesnego domu. Pompy ciepła – tak, jednak kominek na drewno też warto mieć! Rozwiązanie VESTATHERM firmy ORTNER otrzymało nagrodę Płomień Roku 2025 Świata Kominków.
Magazyn energii od zduna
Kontynuując motyw zduński w ogrzewaniu domu, warto również zwrócić uwagę na inne proste, ale bardzo sensowne rozwiązanie. Bardzo dużo domów w Polsce ma na swoich dachach lub w ogródkach zestawy paneli fotowoltaicznych. To efekt ostatnich kilku lat wielkiej aktywności firm oferujących „darmowy prąd ze Słońca”. Prąd, zgodnie z obietnicami, jest, nawet jeśli nie darmowy.
Inwestycja w fotowoltaikę zwraca się w 5-8 lat, a sprzedaż prądu to nie idealne, jednak zwykle konieczne rozwiązanie. Co zrobić, aby zwrot był szybki? Warto jak najwięcej energii „z dachu” wykorzystać we własnym zakresie. Podgrzewany basen jest, więc po co kolejny? Jak ładować baterie roweru lub samochodu elektrycznego, kiedy w godzinach największej emisji słońca nie ma nas w domu, a w wolną sobotę czy niedzielę jak na złość... pada deszcz.
Z powyższych powodów często namawiani jesteśmy na zakup i instalację magazynów energii. Koszt takiego magazynu nie jest niski i zwykle odpowiada kosztowi instalacji PV. Czy warto? Może tak, a może nie, ale ja pragnę namówić na zakup „innego” magazynu energii. Moja propozycja, to... ceramiczny magazyn energii. Nie będzie jednak tutaj niczego made in PRC. Ceramika może być krajowa, bo jest ona szeroko dostępna. Wykonanie też krajowe, bo przez lokalnego zduna. Nie namawiam na zakup „kota w worku”, bo takie rozwiązania już od kilku lat proponują manufaktury ceramiczne z Niemiec, Austrii czy Włoch.
.jpg)
Magazynem energii może być w wersji minimalnej ceramiczna ścianka, a także kominek lub piec. Chodzi o to, aby z pomocą systemu elektrycznych kabli czy mat grzewczych uzyskać z pomocą fotowoltaiki możliwość nagrzania ceramiki do komfortowej temperatury 65-70 stopni Celsjusza, które to ciepło jest potem długo oddawane. Oczywiście, można wykorzystać taką instalację również pobierając prąd „z gniazdka”, ale lepiej i taniej będzie nagrzewać kaflową powierzchnię w ciągu dnia, kiedy promieniowanie słoneczne jest dostępne nawet zimą i korzystać z zakumulowanego ciepła po południu i wieczorem.
Gdy zbudujemy kominek lub piec wyposażony w taki e-system grzewczy, a do tego z prawdziwym paleniskiem na drewno, to zawsze będziemy też mogli z niego skorzystać jak z tradycyjnego kominka czy pieca. To rozwiązanie, ceramiczny magazyn energii, może być bardzo zindywidualizowane i tak też będzie w przypadku kosztów. Jednak, jak wspomniałem, te pieniądze trafią do polskich kaflarni i do lokalnego rzemieślnika, a my i tak zaoszczędzimy.
Nie oddawaj swojego prądu!
W przypadku domowych paneli fotowoltaicznych zdecydowanie przeważa rozwiązanie, w którym instalacja podłączona jest do sieci energetycznej. Gdyby sieci były wysokiej jakości, gdyby systemy rozliczeń były przyjazne tzw. prosumentom, czyli domowym wytwórcom, to byłoby doskonałe rozwiązanie. Jednak jest jak jest, a nie jest łatwo znaleźć sposób na uniezależnienie się. Funkcjonalna instalacja odcięta od sieci, tzw. off grid, dająca wolność, jest możliwa, ale koniecznie z… kominkiem.
Znany bawarski producent, firma BRUNNER, proponuje rozwiązanie, które nazywa BRUNNER PV. Cóż to takiego? Jest to system, który łączy piecowe palenisko „wodne”, bufor wodny i panele fotowoltaiczne. Zestaw paneli PV może generować do 10 kW off grid, czyli tylko do własnego użytku. W grzałki elektryczne o mocy 10 kW wyposażony jest zbiornik buforowy, który zasila system wodnego ogrzewania podłogowego domu i zapewnia ciepłą wodę użytkową. W słoneczne dni fotowoltaika w stopniu wystarczającym nagrzewa wodę w zbiorniku i rozpalanie paleniska na drewno nie jest potrzebne. Jeśli jest pochmurno lub chłodniej, system kontroli BRUNNER elastycznie dołącza kominek, w którym palimy tyle, ile potrzeba i ile mamy chęci, niekiedy tylko rano i raz dziennie, innym razem również wieczorem, a aplikacja BRUNNER daje stały podgląd przepływu energii.
Konkretne parametry systemu BRUNNER PV dobiera się do powierzchni domu i jego zapotrzebowania na ciepło, a ilość oferowanych palenisk jest wystarczająca. W przypadku domu o dobrej izolacyjności i powierzchni mieszkalnej 140 m2, zapotrzebowanie na ciepło w przeciętne zimowe dni wynosi 3 kW. Zbiornik buforowy ma wtedy 850 litrów pojemności, a system PV o mocy 10 kW może pokryć całe zapotrzebowanie na ciepło w domu od kwietnia do października, a także zapewnić wsparcie ogrzewania zbiornika buforowego w pozostałych miesiącach, kiedy tę rolę przejmuje palenisko na drewno.

System BRUNNER PV jest „otwarty” na modernizacje, w tym również na dołączenie pompy ciepła. Korzyścią takiego systemu jest całkowite wykorzystanie energii z fotowoltaiki na własne potrzeby, co daje ewidentne korzyści finansowe. Zaletą jest też przyjazne dla środowiska i użytkownika korzystanie z paleniska na drewno, bez całkowitego uzależnienia się od niego, co w przypadku wyłącznie kominkowego ogrzewania niekiedy jest odbierane jako uciążliwy efekt uboczny.Ten ciekawy pomysł został przez Świat Kominków wyróżniony Płomieniem Roku 2025.
Kominek zintegrowany z kominem
Mały dom i niewielki salon czy raczej salonik? Chęć załatwienia tematu kominka w jak najprostszy sposób… To są problemy, które szybko można załatwić korzystając z wyjątkowego rozwiązania, czyli kominka zintegrowanego z kominem. Dwa w jednym na niewielkiej powierzchni około 0,5 m2. Każdy metr powierzchni mieszkania czy domu kosztuje, więc dlaczego tracić cenną powierzchnię na kominek? To jest szczególnie istotne w niewielkich domach, gdzie nadwyżki metrażu nie ma i gdzie koszt 1 m2 jest stosunkowo wysoki.

.jpg)
Komin z kominkiem w zestawie - to możliwe
Firma Schiedel to twórca nowoczesnego ceramicznego systemu kominowego. Kilka lat temu wpadli na pomysł połączenia systemu kominowego z... kominkiem. Stworzyli coś, czego do tej pory nie było. Zaletą pierwszą jest szybki montaż. Kolejna zaleta – to bardzo poważna oszczędność powierzchni, bo całość, czyli komin i kominek, zabierają tylko około 0,5 m2 powierzchni na poziomie kominka. Potem, czyli wyżej, może być jeszcze mniej.
Na potrzeby systemu zaprojektowano kilka wersji kominków o mocy 6 kW. Jest więc Classico, jak sama nazwa wskazuje typowy wąski kominek. Jest też Rondo z lekko zaokrągloną szybą. Lineare z kolei to cała przeszklona fasada, a Grande to model trójstronny. Jest też Kanto, „wypasiony”, model narożny z unoszonymi drzwiczkami. Tak jak wspomniałem, wszystkie zajmują niewielkie powierzchnie, mają nowoczesne paleniska, które dodatkowo mogą być wyposażone w filtr PM (pyłów). System KINGFIRE przyjął się na tyle, że już znajduje naśladowców.
Niemiecka firma ERLUS AG pokazała na targach World of Fireplaces 2025 w Lipsku kominowo-piecowy system ERLUTHERM, który łączy system kominowy z... akumulacyjnym piecem o mocy 2,9 kW. Wymiary podstawy 61 × 55 cm pozwalają na oszczędne gospodarowanie powierzchnią, a o optymalne spalanie dba elektroniczny sterownik. Jest też opcjonalny filtr cząstek stałych oraz kilka najbardziej pasujących do współczesnych wnętrz wersji wykończenia do wyboru.
O ile system ERLUS jest nowością i jeszcze w naszym kraju go nie ma, to wszystkie wersje zintegrowanego z kominem kominka SCHIEDEL KINGFIRE są w Polsce dostępne. Innowacyjny System KINGFIRE SCHIEDEL został już w latach poprzednich wyróżniony nagrodą Płomień Roku Świata Kominków.
