Reklama

CIEPŁE SŁÓWKA: Rozważania o polskich kominkach

Jak wygląda dzisiaj polski rynek kominkowy? Według ewidencji CEEB mamy w Polsce około 1,5 miliona kominków a każdego roku Polacy kupują i instalują w swoich domach około 80-100.000 piecyków i kominków, również wiele pieców kaflowych. Co dalej z kominkami w Polsce?
CIEPŁE SŁÓWKA: Rozważania o polskich kominkach
Kominek na drewno, wkład kominkowy Kratki

Jak wygląda dzisiaj polski rynek kominkowy?

Mniej więcej od roku 2000 czyli w okresie przedakcesyjnym i od wstąpienia w 2004 roku do Unii Europejskiej mieliśmy do czynienia z pozytywną atmosferą dla kominków a kominkowe inwestycje wspierane były budowlanymi ulgami podatkowymi. W roku 2003 pojawił się pierwszy numer Świata Kominków i branżowa organizacja OSKP i nie było to przypadkowe. 

Ten dobry okres dla drewna i kominków trwał aż do roku 2015 kiedy pojawiły się Alarmy Smogowe i nie do końca sensowne założenia Programu Ochrony Powietrza. Powstała silna i niezwykle aktywna grupa lobbystów negująca palenie drewnem i kominki. Gdy na „nie” brakowało konkretnych argumentów fizyko- chemicznych sięgano po populistyczne zwroty typu „trujące wymysły klasy średniej”. Jednak nawet w takiej atmosferze polska branża kominkowa pracowała a nowoczesne urządzenia, spełniające Ekoprojekt na długo przed oficjalnym wejściem dyrektywy w życie (1.01.2022), trafiały nie tylko do „znudzonych nowobogackich” ale wręcz pod strzechy czy raczej blachodachówki tysięcy polskich domów, bo rozsądek i ekonomia zwyciężały nad prymitywną propagandą.

Ile kominków, pieców i piecyków na drewno instalowanych jest w Polsce?

Według ewidencji CEEB mamy w Polsce około 1,5 miliona kominków a każdego roku Polacy kupują i instalują w swoich domach około 80-100.000 piecyków i kominków, również wiele pieców kaflowych.

Polskiej produkcji piecyki, wkłady kominkowe oraz materiały do ich budowy i instalacji dominują dzisiaj na wewnętrznym rynku. Wciąż dużym zainteresowaniem cieszą się usługi zduńskie, tak w zakresie budowy nowych urządzeń jak i renowacji starszych pieców i kuchni. By sprostać potrzebom zdunów polskie kaflarnie m.in. Kaflarnia „KAFEL-KAR” czy Manufaktura RIWAL mają atrakcyjną i niemal monopolistyczną na polskim rynku ofertę. Od kilku lat coraz bardziej poszerza się też oferta polskich kominkowych produktów „outdorowych” na tarasy i do ogrodów. Dzisiaj polskie firmy HAJDUK, KRATKI, DEFRO, UNICO, KAWMET, CEBUD, INFIRE, DARCO czy PLANIKA, to rozpoznawalne nie tylko na rynkach europejskich marki. W Polsce zakłady produkcyjne mają liderzy europejscy, firmy SPARTHREM i NORDPEJS oraz JØTUL czy SCHIEDEL.

Czy więc Polska jest kominkową „zieloną wyspą”? By rozwijać się kominkowe firmy polskie szukały z powodzeniem rynków eksportowych i można było je spotkać na wielu europejskich imprezach targowych. 

Wzrost zainteresowania kominkami i piecykami na drewno 

Przełomem stały się dwa wydarzenia, które wstrząsnęły nie tylko kominkowym rynkiem i nie tylko Polską. Pandemia Covid-19 w roku 2020 spowodowała wzrost zainteresowania życiem w domu. A jak dom to i domowy ogień i jego ciepło. Potem był rok 2022 i rosyjska agresja na Ukrainę, stan zagrożenia i kryzys na rynku paliw. A to przełożyło się w całej Europie na wielki wzrost zainteresowania kominkami na lokalne drewno i do szybkiej instalacji czyli głównie piecykami. Jeśli nawet teraz sytuacja nieco się uspokoiła to na szczęście zainteresowanie kominkami nie słabnie. 

Co dalej z kominkami w Polsce? 

Chociaż trudno przewidzieć kominkową przyszłość, bo zbyt wiele jest wokół zmiennych to trzeba zwrócić uwagę na kilka zagadnień, które są plusami ale i minusami.

  • Unia Europejska wbrew niektórym opiniom wcale nie ma zamiaru zakazać wykorzystania drewna do ogrzewania domów czy kominków jako takich bo stanowi to doskonałe, wręcz niezbędne uzupełnienie transformacji energetycznej. W wielu krajach, nie tylko w UE ale też w Wlk. Brytanii czy USA władze WYRAŹNIE zapewniły o przyszłości ogrzewania domów drewnem i pelletami ale w Polsce jasnej deklaracji wciąż brak. Mówi się o wielkich inwestycjach, węglu, atomie ale zapomina o milionach domów ogrzewanych drewnem i o tysiącach małych polskich firm.
  • okazuje się, że kominek czy piecyk może być doskonałym uzupełnieniem pomp ciepła i zabezpieczeniem w przypadku braku prądu. Żadne inne urządzenie grzewcze nie zapewnia takiego bezpieczeństwa i niezależności.
  • niektórzy wysuwają nawet jako atut możliwość ominięcia energetycznych monopolistów, dostawców prądu czy gazu 
  • kominki stają się coraz bardziej „czyste”, nie tylko z powodu narzuconych prawnie wymagań ale jest to sprawa „zielonego”, ekologicznego wizerunku firm. 
  • demografia jest nieuchronna a liczba ludności w Polsce spada, domów jednorodzinnych buduje się mniej, są one coraz mniejsze i lepiej izolowane więc firmy szukają swojej przyszłości nie w mocy palenisk w kilowatach i ich ilości ale w różnorodności kominkowej oferty oraz w jakości, stąd przybywa ofert ”premium” 
  • wspomniane problemy demograficzne to również coraz mniejsza ilość fachowców, dłuższe terminy realizacji i wyższe ceny usług. Więc szybkie w montażu piecyki i kominki modularne będą odgrywały coraz większa rolę a sygnały już widać w ofercie producentów, również polskich
  • wzrasta zainteresowanie lepszym wykorzystaniem energii, zatrzymaniem jej „na dłużej”, akumulacją w różnych formach 
  • negatywnym czynnikiem jest brak dofinansowania wymiany starych palenisk, jak to zrobiono w wielu krajach UE a w sytuacji korzystania z programów dotacji np. Czyste Powietrze niczym nieuzasadnione wymogi odłączenia kominka, eliminacji systemu powietrznego czy wodnego ogrzewania budynku kominkiem
  • problemem może być brak możliwości łatwego zakupu drewna kominkowego, bo nie każdy jest gotowy na zbieranie chrustu i własnoręczne jego przygotowanie. Inne systemy grzewcze, niemal bezobsługowe mają tutaj przewagę. Lasy Państwowe nie były dotąd zainteresowane stworzeniem formy sprzedaży konkurencyjnej dla gazu, prądu czy oleju opałowego. Właściciele lasów prywatnych i mniejsze firmy nie mają z kolei wystarczającego potencjału i stabilności co do takich działań. 
  • ludzie stali się bardziej wygodni a popularność smartfonów i moda na inteligentne domy sprawiają, że oczekuje się większej autonomii również od kominków. Stąd coraz więcej elektroniki w paleniskach na drewno i w perspektywie prawdopodobnie wzrost zainteresowania automatycznymi i wygodnymi piecykami na pellet, który dopiero w Polsce się zaczyna.

A więc przyszłość, wielkość kominkowego rynku i jego główne kierunki rozwoju są wprawdzie nie do końca znane ale wiele wskazuje, że kominki będą z nami jeszcze długo bo mimo wzrostu poziomu życia, globalizacji i cyfryzacji ludzie wciąż nie różnią się od przodków i potrzebują udomowionego ognia, jako dostawcy podstawowego lub dodatkowego ciepła dla domu, gwaranta bezpieczeństwa i jako twórcy niepowtarzalnej atmosfery. 

Witold Hawajski, redaktor naczelny magazynu "Świat Kominków"

Materiał powstał na XVII Konferencja "Nowoczesne ogrzewnictwo-transformacja paliwowa" w Brennej.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama