Powstająca Izba Gospodarcza Kominki i Piece (IGKP) ma integrować branżę kominkową i zduńską i być głosem reprezentującym branżę na zewnątrz. Nie tylko na bieżąco będzie monitorować, co się dzieje w branży i o co branża zabiega, ale przede wszystkim jej działania będą się skupiać na dwóch aspektach: ochronie branży i jej rozwoju.
– Chcemy reprezentować i podnieść rangę głosu branży kominkowej i zduńskiej w kontaktach z decydentami legislacyjnymi na różnym poziomie: europejskim, ogólnopolskim oraz regionalnym i lokalnym. Powstanie Izby wzmocni głos branży, który będzie bardziej brany pod uwagę przy tworzeniu i uzgadnianiu przepisów, takich jak: Ekoprojekt, uchwały antysmogowe, Programy Ochrony Powietrza, warunki techniczne dla budynków czy innych, które mają związek lub dotykają branży kominkowej lub zduńskiej – podkreśla Radosław Dudziński i dodaje:
– Chcemy walczyć z niekorzystnymi zapisami i już to robimy jako grupa założycielska, działająca do tej pory w różnych organizacjach i w ramach kampanii Drewno –Pozytywna Energia. Powstanie Izby pozwoli wzmocnić te działania i wynieść je na wyższy poziom, bo ze zdaniem Izby władze muszą się liczyć i muszą z Izbą konsultować zapisy związane z branżą. Dlatego mamy szansę wywierać większy wpływ i lepiej dbać o jej interesy.
Jakie cele i zadania stawia sobie nowo powstająca Izba?
Poza reprezentacją interesów w procesach legislacyjnych duży nacisk będzie kładziony na integrację szeroko rozumianej branży, współpracę ze środowiskiem naukowym i uczelniami wyższymi. Te działania już są podejmowane, między innymi z Instytutem Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Państwowej Akademii Nauk w Krakowie, Politechniką Śląską w Gliwicach, Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie, a w planach jest rozszerzenie takiej współpracy na inne ośrodki.
W planach jest też powstanie RADY PROGRAMOWEJ, składającej się z przedstawicieli świata nauki i branży i współpraca z lokalnymi samorządami – co do tej pory realizowała w ramach swojej działalności kampania Drewno – Pozytywna Energia (DPE).
Odpowiadając na pytania o przyszłość kampanii DPE, to działania prowadzone przez kampanię będę kontynuowane, ale w nieco zmienionej formie. Będzie ona jednym z programów Izby i pozostanie jako kampania społeczna i edukacyjna. Inne niż DPE projekty, które zamierza realizować Izba, będą związane ze współpracą z samorządami, uczelniami i innymi podmiotami branżowymi. Izba planuje też promować dobre praktyki branżowe i rozwijać promocję branży na zewnątrz.
Kto może być członkiem Izby?
Członkiem IGKP może być firma działająca w branży kominkowej lub zduńskiej. Zarówno producenci, dystrybutorzy, hurtownicy, importerzy, kaflarnie, jak i salony kominkowe, firmy wykonawcze, zdunowie i firmy około branżowe. Izba jest dla wszystkich i zaprasza wszystkich do bycia członkiem. Ważne jest zrzeszenie jak największej liczby przedstawicieli branży, zwłaszcza w kontekście rozmów dotyczących tworzenia nowych przepisów prawa na różnych szczeblach decyzyjnych. Im więcej członków zrzesza Izba, tym jej głos będzie silniejszy i będzie mogła skuteczniej reprezentować interesy całej branży. Bo dla władz istotne są dane, ile firm, ile miejsc pracy reprezentuje Izba.
Członkiem Izby nie będą organizacje branżowe, a powstanie Izby nie oznacza likwidacji Ogólnopolskiego Stowarzyszenia "Kominki i Piece". Będzie ono wspierać działalność Izby i – co warto podkreślić – Izba to zupełnie nowy podmiot z przyjętym nowym programem działania.
Dodatkowo Izba planuje, by efekty działań promujących branżę były odczuwalne zarówno dla branży jako całości, jak i dla poszczególnych jej członków. Dlatego członkostwo będzie dawało konkretne benefity, w tym szybki dostęp do informacji.
– Od około dwóch miesięcy zbieramy deklaracje i – co nas bardzo cieszy – spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem inicjatywy powołania Izby i mamy już około 90 deklaracji członkowskich i w najbliższym czasie przejdziemy do procedury rejestracji i realizacji podjętych planów Izby. Zapraszamy zainteresowane podmioty do dołączenia do Izby i bycia członkiem-założycielem pierwszej ogólnopolskiej, kominkowo-zduńskiej izby gospodarczej. – podkreśla Radosław Dudziński
Każdego zastanawiającego się nad przystąpieniem, sposobem finansowania Izby (tutaj punktem odniesienia ma być sposób finansowania kampanii DPE) grupa założycielska zaprasza do kontaktu:
Zarząd powstającej Izby:
Radosław Dudziński, (prezes) Wojciech Perek (wice-prezes), Aleksander Rybaczuk (skarbnik)
Komisja rewizyjna: Łukasz Darłak, Dariusz Nasiński, Piotr Janczarek.
kontakt: e-mail: [email protected]

NOWA DROGA OSKP. REFLEKSJE WH

Gdy późnym latem 2022 roku na tarasie mojego domu jedliśmy lody z Damianem Skupniewiczem wrzuciłem temat powołania organizacji branżowej...
Miałem wtedy za sobą doświadczenia „organizacyjne” w innych branżach, m.in 10 lat wcześniej zostałem współzałożycielem i pierwszym prezesem organizacji zrzeszającej polskich plantatorów borówki amerykańskiej. Wiedziałem więc jak trudny jest proces znalezienie wspólnego mianownika dla zróżnicowanej i rozrzuconej po kraju grupy ludzi.
Po co organizacja, jeśli firmy sobie nieźle radzą? Jednak nawet jeśli radzą sobie w tym momencie, produkują, budują, sprzedają, to są sprawy, których żadna, nawet największa firma pojedynczo nie załatwi. Takie sprawy, jak promocja kominków i drewna jako takich, a nie tylko wyrobów Y firmy X. Lista tego, co wypada i należy robić wspólnie, jest oczywiście dłuższa. Trzeba pamiętać, że w latach 2002–2003 nie liczyła się liczba kliknięć na FB, bo Internet i media społecznościowe były jeszcze nieobecne, więc wszystko sprowadzało się do osobistych kontaktów, co najwyżej telefonów. Dzięki wielkiej aktywności Damiana Skupniewicza, który był wtedy bardzo rozpoznawalną i lubianą w branży osobą, udało się zebrać 25 wymaganych członków założycieli i wiosną roku 2023 powstało OSKP. Chcę zwrócić uwagę, że w grupie założycieli był wtedy tylko JEDEN zdun, Janusz Soiński, a „I PIECE” pojawiło się w nazwie organizacji dopiero wiele lat później. Gdyby nie zaangażowanie, zapewniającego spore środki, Irka Bonarskiego – pierwszego prezesa, przedstawiciela niemieckiej (tfu!) firmy, i Ryszarda Szostaka – dbającego o prawne sprawy przedstawiciela producenta z kraju, który miał problemy z jedzeniem widelcem – pewnie nic by z tego nie wyszło.
Ideą, która łączyła, były kominki i to wówczas wystarczało. Nie było tak wielu członków, żeby robić terytorialne czy produktowe podziały, czy utrzymywać etatowych dyrektorów, a dojście po wielu latach do plus minus 100 członków było maksimum tego, co udało się osiągnąć. Proszę pamiętać, że Polska nie była jeszcze wtedy w Unii Europejskiej, a kominkowa branża dopiero startowała.
Teraz, po ponad 20 latach, kiedy w kraju, Europie i branży wiele się zmieniło… Szeroko rozumiane interesy producentów, dystrybutorów urządzeń, hurtowników, małych firm wykonawczych i zdunów na tyle się „rozbiegły”, że jest czas na zmiany. Pierwsi zareagowali zduni, którzy już mają kilka cechów. I chyba najważniejsze jest oddzielenie niewielkich firm, głównie wykonawczych, od producentów i większych dystrybutorów, bo tutaj ani pojedynczego wykonawcy nie interesują problemy np. z certyfikacją zatrudniającego kilkaset osób producenta, ani tegoż producenta nie interesują problemy, z jakimi na co dzień spotyka się mała, zwykle rodzinna firma.
To nie oznacza, że nie ma być wspólnego punktu, którym są kominki, drewno i dobra dla nich atmosfera, również prawna. W mojej opinii, nie ma znaczenia, czy będzie to klub, stowarzyszenie czy izba, czy będzie miało taki czy inny status, ważne żeby interesy branży były skutecznie reprezentowane.
Wydawało się, że połączenie ponad 20 lat doświadczeń OSKP i dużego, choć zaledwie 2-letniego IGU OZE razem może przynieść doskonały efekt. Wydawało się, że interesy producentów i dystrybutorów kominków mogą być doskonale reprezentowane w organizacji, która zrzesza producentów wszystkich urządzeń grzewczych OZE. Coś jednak nie do końca zadziałało i poszukiwania „trzeciej drogi” trwają. Działania idą w dobrym kierunku i życzę temu projektowi powodzenia. Chociaż skoncentrowałem się na promujących kominki mediach i według niektórych nie powinienem się wypowiadać na „organizacyjne” tematy, to jednak wciąż pozostaję członkiem OSKP – członkiem honorowym, ale taki status należy się założycielom. Poza tym, tak jak jesienią 2002 roku wciąż jest we mnie ogień, stąd moje uwagi.
