Kominki.org   >   Gorące podróże  >   Pałac w Nieborowie

Gorące podróże

Pałac w Nieborowie

drukuj

fot. Marta Zionkowska

Fot. Marta Zionkowska

fot. Marta Zionkowska

Fot. Marta Zionkowska

Fot. Marta Zionkowska

Fot. Marta Zionkowska

Nieborowski pałac tętni życiem. Odbywają się w nim konferencje, wystawy, spotkania autorskie, spotkania dyplomatyczne, wystawy. Wiele osób przyjeżdża również zwiedzać ten zabytkowy obiekt. Zaglądali tam także wielcy tego świata: Raisa Gorbaczow, George Bush, królowa Hiszpanii Zofia.

 

Często zdarza się, że dorobek wielu pokoleń ginie bezpowrotnie w czasie zawieruch dziejowych. Pałac w Nieborowie miał szczęście. Dotrwał do naszych czasów w niemal nienaruszonym stanie. W krytycznym momencie dziejowym, w roku 1945, kiedy całą rodzinę Radziwiłłów – ostatnich właścicieli Nieborowa – wywieziono w głąb Rosji, dobra przeszły pod opiekę Muzeum Narodowego. To uchroniło majątek – pałac, ogród w Arkadii i manufakturę majoliki – przed rozgrabieniem.

 

Zmienne koleje losu

Dobra nieborowskie w ciągu wieków zmieniały swoich właścicieli. Pod koniec XVII wieku zostały kupione od rodziny Nieborowskich przez kardynała gnieźnieńskiego – Michała Stefana Radziejowskiego, jednego z bardziej zasłużonych mecenasów sztuki, który na zrębach zrujnowanego dworu wybudował obecny pałac według projektu najwybitniejszego architekta doby baroku – Tylmana z Gameren. Do naszych czasów zachowała się niemal niezmieniona bryła budynku i rozkład wnętrz. Modyfikacjom uległo wyposażenie pokoi. W ciągu kolejnych dziesięcioleci pałac zmieniał bardzo często właścicieli. Należał do rodu Towiańskich, Lubomirskich, Łochockich. W latach 1766-1774 Nieborów wszedł w posiadanie hetmana litewskiego Michała Kazimierza Ogińskiego – znanego z zamiłowania do sztuk pięknych, który pragnął zrobić ze swej nowej rezydencji „miejsce ozdoby i zabawy”. Z jego inicjatywy dokonano przebudowy wnętrz pałacowych w stylu rokokowym. Komnaty zyskały nowy wystrój architektoniczny. Zamontowano nowe piece, które dopełniały system ogrzewania (rokokowy piec z malowanych na zielono kafli gdańskich można zobaczyć w Gabinecie Zielonym). Szeroką klatkę schodową wyłożono tysiącami niewielkich kafelków holenderskich. Książę Ogiński – patriota, uczestnik konfederacji barskiej, zwolennik reform i Konstytucji 3 Maja – został zmuszony do emigracji. Sprzedał dobra nieborowskie w roku 1774 za 40 tys. czerwonych złotych księciu Michałowi Hieronimowi Radziwiłłowi.

 

Lata największej świetności

Książę Michał Hieronim pochodził z biedniejszej linii znakomitego rodu Radziwiłłów. Nie mógłby sobie pozwolić za zakup majątku, gdyby nie nagroda, którą otrzymał za podpisanie traktatu rozbiorowego. Niemcewicz pisze o nim w swych pamiętnikach, że był to „w ostatnim sposobie samolub, zły obywatel, nieuczynny”. Książę skrzętnie gromadził gotówkę i w ten sposób dorobił się fortuny. Jego moralność nie pozostawia wątpliwości, jednak należy mu przyznać, że był jednym z wybitniejszych kolekcjonerów dzieł sztuki: obrazów, książek, medali. Wraz z żoną – Heleną z Przeździeckich – sprawili, że Nieborów stał się jedną z najświetniejszych rezydencji, którą odwiedził nawet car Aleksander I.

Pomimo kilku projektów przebudowy (Szymona Bogumiła Zuga i Henryka Ittara), pałac nie zmienił swego wyglądu zewnętrznego. Nowi właściciele wprowadzili zmiany we wnętrzach, które ozdobiono wtedy m.in. nowymi piecami. Ściany ozdobiono cennymi kolekcjami obrazów, a wyposażenie wnętrz (meble, rzeźby, kobierce) pochodziło z najlepszych manufaktur europejskich. Rezydencja w Nieborowie słynęła również z niezwykłego założenia ogrodowego, które otrzymało nazwę helleńskiej krainy wiecznej szczęśliwości – Arkadii. Ten sentymentalno-romantyczny ogród powstał w roku 1778. Jego założycielka – Helena Radziwiłłowa – rozmiłowana w kulturze antycznej, zgromadziła w Arkadii bogatą kolekcję sztuki z tamtego okresu. Możemy ją dzisiaj podziwiać w znajdującej się na terenie parku, odrestaurowanej z ogromnym pietyzmem, Świątyni Diany (projektu najznakomitszego architekta doby oświecenia – Szymona B. Zuga). W tamtejszej sali, nazwanej Etruską, odnajdziemy także znakomity klasycystyczny kominek.

 

Piece z Nieborowa

Kolejne pokolenia Radziwiłłów z różnym powodzeniem dbały o rodzinną schedę. Jeden z dziedziców, Zygmunt, pod koniec XIX wieku wyprzedał wszystkie cenniejsze przedmioty na aukcjach w Londynie i Paryżu. Wreszcie dobra odziedziczył Michał Piotr Radziwiłł, który nie tylko wzbogacił pałacowe zbiory, ale także założył w 1881 roku słynną manufakturę majoliki. „Katalog wyrobów artystycznych majolikowych” z 1885 roku informował, że fabryka nieborowska jest „pierwszą i jedyną w kraju” i że posiłkuje się „najprzedniejszymi wzorami majolik zagranicznych z Nevres, Cluny, Moustiers, Rouen, Urbino, Delft, etc., którym nadaje przez dekorację charakter polski”. Polecano w nim również „jedyny na świecie dobór charakterystycznych pieców kolorowych”, a szczególnie: „Piec gdański błękitny, staroświeckie holenderskie tafelki naśladujący; herbarz, w którym herb właściciela otaczają herby skoligaconych rodów; piec Sobieskiego wedle antycznego modelu w Nieborowie i Wilanowie przechowany; piec królów z popiersiami w wysokowypukłej rzeźbie Zygmunta I, Batorego i Sobieskiego oraz emblematami wiary, sprawiedliwości, potęgi i chwały; wreszcie piec w kasetony, z wizerunkami znakomitych Polaków, Madalińskiego, Potockiego, Kościuszki, Zajączka itp. stanowią własność wyłączną fabryki”. Manufaktura wyrabiała również kominki, jak informuje katalog, dostosowane do „stylu i koloru pokojowych obić”. Działała z różnym powodzeniem do 1906 roku. Obecnie jej działalność została reaktywowana.

Ostatni właściciele majątku w Nieborowie, Janusz Radziwiłł z żoną Anną przebudowali dach i unowocześnili w latach 1922-1929 wnętrza pałacu (zgodnie z projektem architekta Kazimierza Skórewicza). Nieborów był wówczas znaną, podwarszawską rezydencją, którą odwiedzały znane osobistości życia politycznego i kulturalnego. Wtedy to narodziła się tradycja „twórczego wypoczynku”, która trwa do dzisiaj. Zza zamkniętych drzwi pokoi gościnnych płyną dźwięki muzyki poważnej. Zapewne do niedawna odzywał się również stukot maszyny do pisania. W obecną atmosferę wpisują się ciepłe wspomnienia ognia płonącego niegdyś w piecach tej rezydencji.

 

Źródła:

J. Wegner, Arkadia, Warszawa 1948.

J. Wagner, Nieborów, Warszawa 1954.

W. Piwkowski, J. Moniatowicz, Pałac Radziwiłłów w Nieborowie. Ogród w Arkadii. Jelenia Góra 2004.

 

Zdjęcia wykonała: Marta Zionkowska 

 

Tekst powstał dzięki życzliwości i pomocy Dyrekcji i Pracowników Muzeum w Nieborowie i Arkadii. Serdecznie dziękujemy.

 

 

Joanna Dziewięcka-Oroń

 

Podziel się

Skomentuj:
Komentarze (0)

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w serwisie podaj nam e-mail.

Logowanie

Załóż konto Przypomnij hasło
lub

Eksperci

Masz problem?

Zadaj pytanie ekspertowi kominki.org

Forum

Miejsce dyskusji o kominkach

wejdź na forum

Świat Kominków

Copyright © 2008-2018 kominki.org – kominki, wkłady kominkowe, piece, piecyki
CMS Edito Powered by: Ideo Realizacja: