Kominki.org   >   Kominki  >   Kominkowy poradnik  >   Rozpalanie od góry

Kominkowy poradnik

Rozpalanie od góryartykuł

03-01-2018
drukuj

Rozpalanie  od góry -można! Tylko po co?

 

Ci, którzy robią tak od lat, pewnie już by nie zmienili tego sposobu na inny, bez względu na przyczynę dla której zaczęli tak palić. Zaczęło się pewnie od kłopotów z rozpalaniem w piecu, w którym ktoś natchniony nowa modą, zrobił sobie zbyt duże drzwiczki. Zapewne z szybą. Ale to tylko domysły. Pieco-kominek wyposażony w kanały dymne, nie mając tak zwanego skrótu rozpałowego do komina, dymi czasem przy inicjacji ognia. Takie kłopoty miewają też posiadacze kominków źle podłączonych, z dużymi lub wysokimi drzwiami. Dymienie przy rozpalaniu to częsty przypadek palaczy  "od święta". Zimny komin nie ciągnie, a często wręcz ciągnie w nim w drugą stronę.

 

 

      

Spróbujcie kiedyś napalić odwrotnie niż zwykle. Grube na spód, następnie cieńsze, trochę drobniej porąbane kawałki. Na to połóżcie podpałkę.  Ale też w odwrotnej kolejności. Grubsze

patyczki najpierw, drobiazg na górę i wtedy dopiero podpalić, koniecznie od góry. Tak jak zawsze, tym samym sposobem co zwykle, ale już bez grzebania, bez dokładania, bo i miejsca już brak, skoro piec czy też wkład kominkowy pełen. Zdjęcia pokazują różne "okazje" palenia od góry w moim domowym kominku z płaszczem wodnym (kolejne kliknięcia – obrazki rosną). Ilość opału zależna była od temperatury na zewnątrz. Co osiągamy tak paląc. Na pewno minimalizujemy dymienie, a w 99% przypadków eliminujemy je bezpowrotnie. Zimny, długo nieużywany komin, to owe 1%.

 

Podpalone, drzwiczki zamknięte, nie ma ich po co otwierać, bo dołożone od razu. Rozpala się trochę wolniej ale ściany czyste wokół kratek, warte są chwili cierpliwości. Większość odymionych wylotów powietrza z kominka, bierze się z nieumiejętnej obsługi przy rozpalaniu, z konieczności dołożenia drewna, gdy komin jeszcze "nie chwycił '. Niejeden zbyt wąski czy zbyt krótki komin, będący powodem rozpaczy posiadacza kominka, od dzisiaj, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przestanie was denerwować. Tak, to jest możliwe! Trzeba tylko uwierzyć i spróbować…

 

      Pewnie mniej ważny dla wielu, jest aspekt ekologiczny, takiej praktyki. Paląc od dołu, zmuszamy do zajęcia ogniem całą porcję drewna powyżej. Dymi jak diabli, prawda? Przyczyna tkwi w zbyt niskiej temperaturze,  jaką daje wątły z początku ogieniek, próbujący pokonać zbyt dużą dla niego ilość opału. Płomień od góry, posiada zawsze temperaturę adekwatną do porcji drewna, którą w danej chwili trawi.

 

tekst pochodzi z blogu Piotra Batury  blog.kominki-batura.pl

 

Podziel się

Skomentuj:
Komentarze (0)

Z galerii kominków

Świat Kominków

 

Magazyn o kominkach i piecach

Eksperci

Masz problem?

Zadaj pytanie ekspertowi kominki.org

Forum

Miejsce dyskusji o kominkach

wejdź na forum

Fire Tube TV

Logowanie

Załóż konto Przypomnij hasło
lub

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w serwisie podaj nam e-mail.